• kontakt@wruchu.pl
Wruchu
Dołącz do Wruchu.pl

Kiedy zacząć treningi

26.07.2016 w Motywacja

Rozpoczęcie treningów we właściwym czasie może wpłynąć na to czy osiągniemy sukces i wyrobimy sobie stały nawyk ćwiczenia. Jeśli chcesz rozpocząć przygodę z ruchem, warto dobrze ją zaplanować.

Najlepiej zacząć od razu

Najlepszym momentem na start jest tu i teraz. Jeśli w ogóle chcesz zacząć, to zacznij teraz. Dziś! Gdy odłożysz plany do jutra to jest ryzyko, że zapomnisz, albo coś ci wypadnie, albo motywacja będzie już nie ta i kolejnych kilka miesięcy minie zanim znów postanowisz się ruszać.

Zrób rozgrzewkę i zrób tyle brzuszków ile dasz radę. Wystarczy 15 minut i będziesz na trasie do zdrowia i świetnego samopoczucia. Możesz przybić sobie piątkę i pogratulować. Udało Ci się osiągnąć więcej niż większości. Zrobiłeś pierwszy krok. Jesteś już osobą ćwiczącą.

Zacznij, kiedy nic się nie dzieje

Zmiany dietetyczne czy treningowe najlepiej się udają w czasie, kiedy nic ważnego się nie dzieje -  tydzień po urlopie, gdzieś w zwykłym miesiącu pełnym codzienności. Wplanuj treningi w normalny dzień. Takich dni jest najwięcej i to do ich rozkładu chcesz dodać nawyk codziennych ćwiczeń.

Podchodząc do sprawy w ten sposób osiągniesz kilka korzyści. Po pierwsze, zwykły dzień zmieni się w małe wydarzenie - początek treningu, drugi dzień treningu, test treningowy - mała odmiana i coś, czym można się cieszyć. Po drugie, zaczniesz wyrabiać codzienny nawyk. Zwyczaj, który ma zostać z Tobą resztę życia.

W zwykły dzień łatwiej znaleźć 20-30 minut na ćwiczenia. Jeśli akurat wyjeżdżasz na spływ kajakowy albo wycieczkę do Paryża, to tam raczej nie znajdziesz czasu.

Miej na uwadze ważne wydarzenia, które mogą przeszkadzać

Zamiar treningu lub odchudzania wywołują w nas bardzo często konkretne bodźce: zbliżający się urlop, Sylwester, wesele, studniówka, wyjazd integracyjny czy jakieś inne wydarzenie, które przypomina nam, że trochę wody upłynęło od ostatniego razu, kiedy naprawdę się ruszaliśmy i to i owo na naszym ciele mogłoby lepiej wyglądać. Niestety, takie motywatory są z reguły niewłaściwe.

Z jednej strony chcielibyśmy wtedy osiągnąć coś na szybko i przesadzamy - nawet jeśli przez chwilę coś tam drgnie, to w długim terminie raczej dobrze się to dla nas nie kończy. Stajemy się przemęczeni, zniechęceni i z mniejszą wiarą, że kiedykolwiek damy radę coś osiągnąć.

Z drugiej, nadchodzace wydarzenia same w sobie są często na tyle absorbujące, że o treningach i diecie szybko się w ich trakcie zapomina. Na przykład w drugim dniu urlopu wszyscy idą na lody... i my też razem z nimi. Urlop to nie moment, żeby cokolwiek zaczynać  - urlop to urlop.

Do rozpoczęcia treningów warto wykorzystać każdy bodzieć, ale trzeba pamiętać, że sukces przyjdzie tylko jeżeli wytrwasz i będziesz ćwiczyć regularnie, gdy bodźce dawno znikną. Przemyśl, jak do tego podejść, żeby się udało. Może nie być łatwo.

Zacznij teraz i nie przestawaj

Nie przestawaj już nigdy. Wiadomo że będą lepsze dni i gorsze dni. Wiadomo, że w końcu któregoś dnia opuścisz trening, albo nawet dwa. Mimo wszystko, trzeciego dnia trenuj dalej. Im dłużej wytrzymasz, tym bardziej się przyzwyczaisz i tym bardziej będziesz traktować trening jako cześć swojego dnia - może nawet tą przyjemną część, na którą czekasz?

Do dzieła!

Kategorie